1

Temat: Supermoto

Witam wszystkich
Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwym posiadaczem xt660x.
Na codzień moto idealne, wygodne, mało awaryjne a na arrowach brzmi świetnie, dodam że mimo dosyc dużej wagi to po górskich serpentynach bez problemu objeżdżam mt07 czy z750.
Jednak kusi mnie by zacząć coś śmigać po torach.
I tu mam dylemat bo nie wiem jak sie za to wszystko zabrać, nie wiem czy kupic coś co już bedzie przystosowane na tor i xt'ka zostawić czy sprzedać xt'ka i kupić coś pomiędzy czyli np smc690.
W garażu jeszcze mam drz400 ale nie wiem czy jest sens przerabiać to na sm.
Jeśli już kupić drugą zabawkę to co warto wziąść pod uwagę?
Lepiej kupić już zrobione sm czy samemu sie w to bawić?
Czy może w ogóle sa gdzieś tory gdzie moto można wypożyczyć i wtedy ocenić czy to dla mnie.
Oczywiście to wszystko pytania orientacyjne, chce po prostu zgłębić temat na spokojnie podjąć decyzję i może w przyszłym roku zacząć plan realizować no i xt'ka raczej bym sprzedać nie chcial bo sie z nim polubilem :D

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X

2

Odp: Supermoto

Taniej kupić gotowe.
Lepiej kupić typowo na tor skoro i tak masz drugie moto.
Kupić to co się trafi w rozsądnych pieniądzach i nie będzie wyjechane, oczywiście 450.

3

Odp: Supermoto

karol128 napisał/a:

Taniej kupić gotowe.
Lepiej kupić typowo na tor skoro i tak masz drugie moto.
Kupić to co się trafi w rozsądnych pieniądzach i nie będzie wyjechane, oczywiście 450.


A starsze roczniki niż 2010 jest sens brac czy lepiej cos nowszego?

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X

4

Odp: Supermoto

Moim zdaniem nie warto. Lepiej brać na wtrysku, dużo mniej problemów i te nowsze po prostu jeżdżą lepiej.

5

Odp: Supermoto

karol128 napisał/a:

Moim zdaniem nie warto. Lepiej brać na wtrysku, dużo mniej problemów i te nowsze po prostu jeżdżą lepiej.

Rozumiem, podejrzewam ze miedzy np sxf albo crf czy też rmz jakiś większych różnic nie ma i brać to co bedzie w lepszym stanie?
Czy może poszczególne modele maja jakieś swoje bolączki?

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X

6

Odp: Supermoto

Wiadomo każdy jest trochę inny ale przepaści nie ma. Raczej na stan lepiej patrzeć.

7

Odp: Supermoto

karol128 napisał/a:

Wiadomo każdy jest trochę inny ale przepaści nie ma. Raczej na stan lepiej patrzeć.

Dzięki wielkie za porade, narazie i tak na rynku za wiele nie ma a wole sie nie napalac żeby trupa nie kupic, może jeszcze ktoś ten temat przeczyta i doda coś od siebie, wszelkie porady i wskazówki mile widziane :D

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X

8

Odp: Supermoto

Race ready - czyt. kupić i od razu silnik na stół, bo jak coś klęknie to koszty potężne.

MOTOFREAK - BARTOSZ KOWALEWSKI - Serwis motocyklowy inny niż wszystkie
myjka ultradźwiękowa
https://motofreak.waw.pl/
Aprilia SXV 450

9

Odp: Supermoto

levis napisał/a:

Race ready - czyt. kupić i od razu silnik na stół, bo jak coś klęknie to koszty potężne.

Właśnie chyba najlepiej by bylo kupic cos poza sezonem jakos jesień/zima i odrazu przygotować do następnego sezonu.

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X

10

Odp: Supermoto

jak chcesz starego wyczyna to najlepsza opcja kupić jak najtańszą sztuke (byle rama i koła proste) , silnik na stół i zrobić sobie od podstaw

nie wierze w te wszystkie "perełki" 1mth po remoncie co z reguły widnieją na olx :D

DRZ 400 SM ---> Husqvarna SM 610 ---> KTM EXC 530

11

Odp: Supermoto

Oui napisał/a:

jak chcesz starego wyczyna to najlepsza opcja kupić jak najtańszą sztuke (byle rama i koła proste) , silnik na stół i zrobić sobie od podstaw

nie wierze w te wszystkie "perełki" 1mth po remoncie co z reguły widnieją na olx :D

Nie no raczej juz bym cos na wtrysku szukał, stare wyczyny to nie tylko silnik bo amortyzatory i wszystko inne będzie już wyjechane.
Patrzyłem to dosyć dużo jest cross'ówek w miarę młodych w dosyć spoko kasie, jesli nic nie bedzie przez długi czas to zamiast starego trupa sm za nie małe pieniądze wole juz sam zrobić od podstaw.

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X

12

Odp: Supermoto

Ja popełniłem ten błąd i sam złożyłem. Problemów przy przeróbce sporo. Na części trzeba czekać bardzo długo (na koła chyba ze trzy miesiące czekałem). tak wiec po wszystkich przejściach stwierdzam, że zdecydowanie lepiej i taniej kupić gotowca. Ogólnie to jak lecisz na nowych gratach to koszt przeróbki będzie  większy niż koszt zakupu krosówki.

Jeśli jednak chcesz przerabiać to raczej celuj w crf pow. 2017. Największa dostępność gratów.

13

Odp: Supermoto

karol128 napisał/a:

Ja popełniłem ten błąd i sam złożyłem. Problemów przy przeróbce sporo. Na części trzeba czekać bardzo długo (na koła chyba ze trzy miesiące czekałem). tak wiec po wszystkich przejściach stwierdzam, że zdecydowanie lepiej i taniej kupić gotowca. Ogólnie to jak lecisz na nowych gratach to koszt przeróbki będzie  większy niż koszt zakupu krosówki.

Jeśli jednak chcesz przerabiać to raczej celuj w crf pow. 2017. Największa dostępność gratów.

No to jeszcze musze wszystko przemyśleć bo nie wiem w takim razie czy tej yamaszki nie sprzedać i nie kupic smc'ka. Rekreacyjnie na tor myślę że da rade a nie ukrywam że od finansów wszystko zależy he. Boje sie że jak już odłożę cos na takie rasowe supermoto to późniejsze koszty mnie zabija. Ktoś mógłby przybliżyć +/- interwały serwisowe w takiej 450 ? Oraz szacunkowy koszt podstawowego remontu silnika?

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X

14

Odp: Supermoto

Remont to nie aż taki duży koszt bo ze dwa tysie na sezon ale ogólnie to już więcej. Myślę, że 10tys. zł sezon jeżdżąc raz na tydzień to takie minimum wydasz (wliczając serwis,opony, dojazdy, opłatę za tor).

15

Odp: Supermoto

karol128 napisał/a:

Remont to nie aż taki duży koszt bo ze dwa tysie na sezon ale ogólnie to już więcej. Myślę, że 10tys. zł sezon jeżdżąc raz na tydzień to takie minimum wydasz (wliczając serwis,opony, dojazdy, opłatę za tor).

Szczerze mówiąc spodziewalem się dosyć dużej kwoty jesli chodzi o koszty roczne ale jeśli to ma byc 10tys to nie wiem czy sie za to brać, jak już bym mial to wolałbym wszystko robić jak trzeba a nie po kosztach i byle jak. Nie sądziłem ze to będzie aż 10tys, w takim razie chyba ten rok pojeżdżę xt'kiem a za rok smc (o ile znajde coś ciekawego) i nim raz za czas na tor sie przejade.

beta rr 50/Rieju mrt 50--->Honda cr 125--->Suzuki DR-Z 400 ----->Yamaha xt660X