1

Temat: SM do torowania

Panowie potrzebna porada, rozglądam się za jakimś moto, którym chciałbym zacząć częściej wyskakiwać na tor (głównie Radom). Chciałbym coś możliwie wytrzymałego, co bym nie musiał co chwilę robić jakichś większych remontów, ogólnie typowe moto do upalania, po ulicy by zbytnio nie jeździło. Największym problemem jest budżet, nie chce wydawać kupy kasy na moto, które będzie zapewne często leżało, także celowałem w okolice 10k na sam zakup+kilka tysi żeby je jakoś sensownie na początek przeserwisować. W sumie moim głównym typem jest SMC 660, ten z dużym obiegiem oleju. Sporo mocy, dość lekkie, budżet się zgadza, ale czy będzie wytrzymałe, czy bezproblemowo dostanę cześci? Wypowie się może jakiś właściciel? Ewentualnie myślałem o 525, chyba że macie jeszcze jakieś pomysły? Aha, moto nie musi mieć koniecznie kwitów. Pozdro, Antek.

2

Odp: SM do torowania

Mialem SMC660. Złego słowa nie powiem na awaryjnosc. Ja mialem tego najlzejszego z malym obiegiem. Na asfalt spoko, w terenie troche przeszkadza masa, ale najbardziej to agresywna charakaterystyka i brak startera po wyjebce - a procedura startowa jest dosc trudna ;) szczegolnie ze automatyczny dekompresator w tym modelu to nie dziala po prostu - przynajmniej w moim tak bylo ;)
Na asfaltowych torach jest ok, tylko trzeba sie przyzwyczaic bo ma ostra reakcje na dodanie i odjecie gazu, no i redukcje bez antihoopa na taki durzym garze tez sa ostre :) RFS-y sa lagodniejsze w charakterystyce.
Ogolnie bardzo polecam, mocowo/przyspieszeniowo wiele nie odstaje od nowych smcr690 wiec wstydu nie ma ;)
Za to zajebiscie odstaje od wszystkich innych wiec bardzo na plus ;)
Co do czesci to jeszcze 4 lata temu, wszystko bez problemu - jak jest teraz nie wiem.

doomin13

fs450
i thunder pit ;)

3

Odp: SM do torowania

Jak głównie do torowania to bierz coś lekkiego, nieporównywalnie większy fun, szczególnie na małym radomiu:)

https://www.bikepics.com/members/81