Kordzik napisał/a:W sumie racja delta, takich opinii słuchałem przed zakupem pierwszego włocha i okazało się gówno prawda, a aprilka czy gutek rzadko się nie psuły a jak już coś nawaliło części były dość szybko (z wyjątkiem gmoli d guzzi na które czekałem 6 mcy :) )
Sprzęty naprawdę fajne ale nic o nich nie wiem. Z tego co widzę ten SMR ma chyba homologację drogową a przynajmniej wyposażenie całe. Ciekawe czy robią swoje silniki od podstaw czy to przeszczepy??
muszę zgłębić temat
dzięki i pzdr
Kordzik
Heh, z moim ducatem miałem to samo:), ale wujka siostry brata syn mówił, że to włoski shit co się psuje:D tymczasem 3 sezony przelatałem i jeszcze się nie rozpadł. lol
TM nie byle jaka firma od 1976 działają, silniki mają swoje oczywista.
Ja tam po bergu będę polował na tm-a.
https://www.bikepics.com/members/81