Odp: Metaliczne dzwonienie
Moje ogarnięcie w mechanice to...no coż - nieogarnięcie.
Mam ten standardowy gaźnik Mikuni. Czy przepustnica to jest ta okrągła blaszka na dolocie, która obracając się wpuszcza powietrze do gaźnika? Jeśli tak, to wyobrażam sobie, że dźwięk pochodzący z jej wibracji mógłby właśnie przypominać to, co słyszę. Gaźnik tak czy inaczej na zimę idzie na stół, bo zamarzyła mi się wymiana dyszy głównych celem większego jebnięcia przy odkręceniu manetki :) Wtedy będzie można obadać stan reszty.
FX - konsultowałem dzisiaj Twojego posta z mechanikiem, który składał silnik do kupy niecały 1kkm temu. Jego zdaniem przy moim maksymalnym pechu możliwa jest poluzowana dźwigienka zaworowa...
Mój upierdliwiec nie chciał dzisiaj dzwonić na warsztacie, ale oczywiście w drodze do domu już się odzywał. Niniejszym odkładam temat na zimę, kiedy czeka go opisana wyżej inspekcja gaźnika + kontrola luzów zaworowych (ustawione przy składaniu silnika, więc to chyba tylko po to, żeby zobaczyć co w środku) oraz duperele typu wyciszenie wydechu (mega wypruty przelot, wstyd jechać).
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, będę to wszystko jeszcze analizować przez długie zimowe wieczory, na razie chcę napierdalać przez każdy ciepły dzień jaki jeszcze pozostał :)
M.