1

Temat: Przyszłość silników elektrycznych.

Chciałem się zapytać jakie są wasze wyobrażenia o elektrykach. Moim zdaniem dla amatora jazdy po lasach i bezdrożach z pewnością jest eliminacja hałasu. Część ludzi uważa nas za troglodytów straszących zwierzęta i zasmradzających las. Ja zawsze obok ludzi zwalniam, ale i tak się zdarzają niemiłe gesty. Słyszałem również o potyczkach i pościgach z strażą leśną. Elektryk powinien sprawę załatwić. Co o tym myślicie?

https://www.youtube.com/watch?time_cont … e=emb_logo

2

Odp: Przyszłość silników elektrycznych.

Od 2017 roku dla silników elektrycznych o mocy powyżej 0.75 kW wymagana jest klasa efektywności IE3 lub IE2 pod warunkiem zastosowania falownika, ale są od tego pewne wyjątki. Nawet się nie zorientowałem, czy zmieniły się wymagania od 2020 roku? Klasy IE4 i wyższe to już silniki synchroniczne lub asynchroniczne z dodatkowymi magnesami trwałymi. Oczywiście najwyższą sprawność mają silniki synchroniczne z magnesami trwałymi neodymowymi - tylko że problemem są minerały ziem rzadkich i ich cena. Nie ma co ukrywać, Chiny są na pierwszym miejscu w wydobyciu Neodymu i produkcji magnesów neodymowych, a wojna handlowa USA i Chin miesza naszym światowym systemem gospodarczym.
W Polsce mamy tą przyjemność, że można bez barier wchodzić do lasu. Nie oznacza to, że możemy z nimi robić co chcemy, ponieważ lasy należą do PAŃSTWA a nie NARODU. Jeszcze gorzej, gdy jest to las prywatny. Dlatego szalenie krosidłem po lesie poza obszarem do tego przeznaczonym (czytaj drogą) jest po prostu szkodliwe. Drogą gminną biegnącą przez las jeżdżę do pracy - to najkrótsza trasa ale tylko gdy błota nie ma. W obrębie lasu mieszka kilka osób i oni też muszą jakoś do świata dojeżdżać, tylko ostatnio problem w tym, że jeden z gospodarzy wypuszcza psy na wolność które wbiegają na drogę... Nie mogę powiedzieć że nie ma miejsca gdzie pojeździć. W moim regionie znajduje się profesjonalny tor motocrossowy, ale i tak miejscowi ludzie jeżdżą po terenie Parku Krajobrazowego...